– Jesteś pewna, że tego chcesz?
Rosie od pewnego czasu upewniała się, czy na pewno wiem, co robię. Przewróciłam oczami i włączyłam kierunkowskaz, ponieważ miałyśmy skręcać.
– To są tylko włosy – westchnęłam. – Poza tym, mówiłam ci już, że po prostu przegrałam z Axlem.
– A nie mogłaś nie grać z nim w tę idiotyczną grę? – zapytała, gestykulując rękami.
Gdyby to było takie proste... Dojeżdżałyśmy do salonu fryzjerskiego, który znajdował się niedaleko centrum handlowego. Pomyślałam, że później możemy z blondynką skończyć na małe zakupy. Nie widziałyśmy się od dawna, więc był to idealny czas na nadrobienie zaległości.
– Raz się żyje – wzruszyłam ramionami, rozglądając się za jakimś miejscem parkingowym. – A może to będzie zmiana na lepsze?
Uśmiechnęłam się do niej, chociaż sama wątpiłam w swoje słowa. W co ja się wpakowałam? Dziewczyna tylko popatrzyła na mnie z politowaniem i nie odezwała się ani słowem. Zajęłam wolne miejsce i wyłączyłam silnik, po czym wysiadłam z pojazdu.





